Wpis
W sobotnie przedpołudnie zachciało mi się czegoś słodkiego, ale kiedy wybierałam się do kuchni, mąż otrzeźwił mnie słowami: przecież nie ma jajek. Czy to jednak musi równać się brakowi babeczek? Oczywiście, że nie :).
Składniki (wyszło osiem): 1 szklanka mąki, 1/2 szklanki cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu, 2 łyżki groszków z mlecznej i 2 łyżki groszków z białej czekolady (można zastąpić tabliczką pokrojoną na małe kawałki), 1/2 szklanki mleka, 1/2 szklanki oleju, 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego, 100 g serka mascarpone, 2 łyżeczki sosu toffi, przyprawa do deserów (cynamon, kardamon, goździk, cukier waniliowy)
W misce wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cynamon i groszki (można zostawić kilka do dekoracji). W kubeczku wymieszać mleko z olejem i ekstraktem, dodać do suchych składników i delikatnie wymieszać. Przełożyć masę do foremek i piec w 180 stopniach ok. 20 minut. W tym czasie serek wymieszać z toffi i przyprawami, przełożyć do przyrządu do wyciskania kremu, schłodzić ok. 20 minut w lodówce i udekorować muffiny, gdy przestygną. Można na kremie położyć jeszcze groszki do ozdoby.
Przepis autorski
Od dawna mam ochotę na taką muffinę z kremem :D
To zachęcam do zrobienia - ja uwielbiam muffiny także dlatego, że są łatwe i szybkie do zrobienia :)
porywam do skonsumowania.
rewelacja!
Muszą być pyszne! Krem toffi, mniam jadłam kiedyś taki, zupełnie o nim zapomniałam a był pyszny.
Ależ one kuszą! I to tak na sam wieczór... :)